Otwórzmy przed dziećmi nowe możliwości – Stowarzyszenie Hajstra od lat wspiera najmłodszych, tworząc dla nich bezpieczną przestrzeń do rozwoju i budowania pewności siebie. Teraz organizacja chce pójść o krok dalej i jeszcze skuteczniej pomagać podopiecznym. Jak możesz w tym pomóc? Poznaj ich misję i dowiedz się, jak wspólnie możemy dać dzieciom lepszą przyszłość.
Katarzyna Rada: Spotykamy się dzisiaj w Stowarzyszeniu Hajstra z jego prezesem, Jakubem Kopytko. Od 16 lat prowadzisz organizację, która od 2023 roku zarządza dziesięcioma placówkami wsparcia dziennego dla dzieci i młodzieży w Bielsku-Białej. To ogromne przedsięwzięcie! Jak zaczęła się Twoja droga do działalności społecznej?
Jakub Kopytko: Moja przygoda z działalnością społeczną zaczęła się już w czasach szkolnych, kiedy trafiłem do jednej ze świetlic jako podopieczny. Było to miejsce, gdzie mogłem rozwijać swoje pasje, znajdować wsparcie u dorosłych i czuć się bezpiecznie. Później sam zostałem wolontariuszem, a z czasem wychowawcą. Obecnie pełnię rolę kierownika Placówek Wsparcia Dziennego prowadzonych przez Stowarzyszenie Hajstra.
Wokół mnie była grupa niesamowicie zaangażowanych ludzi – pedagogów, psychologów, animatorów – którzy pokazywali, jak wielką moc ma wspólne działanie. Uczyli nas, że możemy realnie wpływać na życie innych. To właśnie wtedy narodziła się idea stworzenia czegoś własnego – organizacji, która nie tylko będzie wspierać dzieci i młodzież, ale też będzie budować środowisko pełne empatii, wsparcia i rozwoju.
Założenie Stowarzyszenia Hajstra nie było łatwe. Na początku brakowało nam wszystkiego – środków, infrastruktury, a nawet wiedzy, jak prowadzić taką organizację. Działaliśmy metodą prób i błędów, ale mieliśmy jedno: zaangażowanie i pasję, która pchała nas do przodu.
KR: Dziś zarządzacie dziesięcioma placówkami i wspieracie około 300 dzieci i młodzieży. Jak wygląda codzienność Stowarzyszenia Hajstra?
JK: Każda z naszych placówek ma swój własny rytm, swoich podopiecznych i swoje specyficzne potrzeby. Mamy osiem świetlic opiekuńczych, jedną świetlicę socjoterapeutyczną oraz klub młodzieżowy. Dzięki temu możemy odpowiadać na potrzeby dzieci w różnych sytuacjach – niektóre po prostu potrzebują bezpiecznej przestrzeni do nauki, inne wymagają specjalistycznej pomocy, np. wsparcia psychologicznego.
Najważniejszym elementem naszej pracy są relacje. Wychowawcy, psychologodzy, opiekunowie – to oni tworzą atmosferę, która pozwala dzieciom się otworzyć, rozwijać i budować swoje poczucie wartości. Staramy się tak dobierać ludzi do zespołu, by byli nie tylko specjalistami, ale przede wszystkim osobami, które potrafią budować trwałe i ciepłe relacje z dziećmi.
W Hajstrze nie pomagamy tylko dzieciom, ale także ich rodzinom. Czasami rodzice przychodzą do nas z prośbą o poradę, wsparcie psychologa, pomoc w znalezieniu pracy. Staramy się pomagać kompleksowo, bo wiemy, że sytuacja w domu ma ogromny wpływ na funkcjonowanie dziecka.
KR: Wasza działalność to nie tylko codzienna praca w placówkach, ale również liczne wydarzenia i projekty. Jak udaje Wam się pozyskiwać fundusze na te wszystkie inicjatywy?
JK: To duże wyzwanie, bo choć współpracujemy z miastem i korzystamy ze środków publicznych, to potrzeby są ogromne, dlatego szukamy różnych sposobów na zdobycie dodatkowego wsparcia.
Po pierwsze, prowadzimy zbiórkę na Patronite, gdzie każdy może nas wesprzeć nawet drobną kwotą. Po drugie, organizujemy wydarzenia – pikniki, zawody sportowe, warsztaty. W ten sposób nie tylko pozyskujemy fundusze, ale też promujemy naszą misję i angażujemy lokalną społeczność.
Rozwijamy również ofertę skierowaną do firm, w ramach której planujemy organizację spotkań integracyjnych, warsztatów zespołowych oraz wydarzeń animacyjnych. Przedsiębiorstwa mogą nas wspierać zarówno finansowo, jak i rzeczowo – fundując pomoc dla naszych podopiecznych, dofinansowując bieżącą działalność, zakupując sprzęt do świetlic czy sponsorując dodatkowe zajęcia dla dzieci i młodzieży. Każda forma wsparcia to inwestycja w rozwój i dobrostan najmłodszych.
KR: Jakie masz marzenia i plany na przyszłość dla Hajstry?
JK: Przede wszystkim chcemy dalej się rozwijać, wzmacniać nasz zespół i budować silną społeczność wokół Hajstry. Chciałbym, abyśmy mogli otwierać kolejne placówki i docierać do jeszcze większej liczby dzieci i młodzieży.
Marzy mi się też duży, ogólnopolski projekt, który wspierałby młodych ludzi nie tylko poprzez świetlice, ale także w ich edukacji, rozwoju osobistym i zawodowym. Chcemy twórczo odpowiadać na potrzeby naszej społeczności i stale się uczyć, jak robić to jeszcze lepiej.
Najważniejsze jest jednak, byśmy dalej działali z sercem, budując relacje i inspirując innych do działania. Bo Hajstra to nie tyle instytucja – co ludzie, ich energia i prawdziwa chęć zmiany świata na lepsze.
KR: Tego Wam życzę! Dziękuję za rozmowę.